Uczestnicy imprezy zostaną uprzednio poinformowani o tajemniczym charakterze imprezy i wymogu zachowania daty i miejsca w całkowitej tajemnicy. Zalecone są stroje wieczorowe nawiązujące do mody lat dwudziestych i trzydziestych.
Informujemy gości o mającym się odbyć konkursie na najciekawsze przebranie karnawałowe oraz obowiązującej oficjalnie prohibicji.
Każdy z gości otrzyma e-mailem lub pocztą zaproszenie stylizowane na lata dwudzieste.
Gości przywitają hostessy w strojach z epoki, wręczając każdemu z podchodzących wybrany losowo tajemniczy numer, który będzie zarazem identyfikatorem podczas całej imprezy. Uprawniać on będzie do losowania nagród, zastąpi kartę wstępu do wszystkich pomieszczeń i ułatwi prowadzenie rankingu w przygotowanych konkurencjach.
W feerii świateł goście będą kierowani przez dziewczęta do szatni.
Każda z przybywających pań otrzyma szal boa wraz z kotylionem i numerem.
Przy szatni na ekranach dwóch monitorów w projekcji ciągłej będzie pojawiać się tekst powitania oraz logo firmy. Wszystkich gości przywita "ojciec chrzestny" - szef firmy lub konferansjer.
Przy „śluzie” umieszczone będzie Caffe Station. Po skorzystaniu z przygotowanych napojów przybyli udają się do Sali Balowej.
Tu na jednym z zaplanowanych miejsc cateringowych można posilić się drobną ciepłą przekąską i kanapkami, aby nabrać sił przed czekającymi atrakcjami i konkursami. Pozwala to również na spokojne oczekiwanie na oficjalne rozpoczęcie imprezy.
Od godziny 20:00 otwarte będą również wszystkie bary, a na ekranach plazmowych i monitorach telewizyjnych, przemiennie z logo firmy i powitaniem, będą emitowane fragmenty filmów gangsterskich. Baczne obserwowanie wyświetlanych fragmentów pozwoli na prawidłowe wywiązanie się z zadań aktorskich, jakie czekają mafijne „familie” podczas prezentowanych przed publicznością najsłynniejszych tekstów „głów rodzin” znanych z ekranu.
Stopniowo zapełniających sale gości witać będzie prowadzący imprezę Don Corleone.
Ojciec Chrzestny to lubiany i mile wspominany przez uczestników scenariusz - polecamy!